piątek, 12 lipca 2013

Marta szła ja co dzień rano korytarzem w stronę swojej szkolnej szafki. Sięgnęła do torby po kluczyk, i wyjęła z szafki książki. Jej pierwsza lekcja dziś to fotografia. Łączona z klasą Marcusa... Bała się trochę... No ale cóż, lekcja to lekcja, koniec roku, na wagary nie może sobie pozwolić. Przeszła korytarzem i usiadła pod salą fotograficzną. Zaczęła czytać książkę. Usłyszała, że ktoś się zbliża i siada obok niej. Była to jej koleżanka z młodszej klasy, Olivia. Olivia była bardzo ładną dziewczyną, blondynką, tak jak Marta. Miała piękne oczy i aparat na zębach. Na nazwisko miała Svienovski, po ojcu z Rosji, i tak właśnie mówiła na nią Marta. Postanowiła się przywitać.
-Siemka, Svienovski. Co chcesz?- Powiedziała i wyszczerzyła się na widok kwaśnej miny Olivii, która nie lubiła swojego nazwiska.
-Hej, Marto. Chciałam się zapytać, czy masz może przy sobie podręcznik do socjologii, bo skończyliśmy materiał i mamy zacząć przerabiać wasz podręcznik. - Odpowiedziała Olivia.
-Mam w szafce, dam Ci kluczyk to sobie weźmiesz, OK?
-OK, dzięki. - Wzięła od Marty kluczyk, uśmiechnęła się promiennie i odeszła w stronę szafek. Zadzwonił dzwonek... Dasz radę, Marto!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz