Marcus wszedł do klasy fotograficznej. Spóźnił się. Był wściekły... Już wiedział, że nie zdaje... Zostaje w 1liceum jeszcze jeden rok... CUDOWNIE...
-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie- powiedział.
-Dzień dobry, nic nie szkodzi. Dziś lekcja łączona. Proszę. Będzie Pan w parze z..... panną Wojciechowską- Odpowiedział nauczyciel. Wojciechowską? Która to? Nigdy szczególnie nie zwracał uwagi na ludzi w tej szkole. Ledwo znał nazwiska osób w swojej klasie... Zobaczył że nauczyciel chyba wie, o co chodzi. Powiedział - Marto, proszę, wstań, przywitaj się z kolegą.- I wtedy ją zobaczył. Była piękna... Wszystkie jego marzenia w tej oto osóbce... Marta wstała, zarumieniła się trochę. Oszołomiony Marcus podszedł do niej, i się przedstawił...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz